|
Ostatnie wpisy
Zakładki:
|
poniedziałek, 14 kwietnia 2008
Nie wiem jak u Was, ale w Warszawie było dzisiaj naprawdę ciepło. Od razu nabrałem ochoty na sączenie mojito na Karaibach. Oczywiście, nie może o być zwykłe mojito - musi być zrobione na bazie Bacardi, bo tylko takie piją bohaterowie Miami Vice...
niedziela, 13 kwietnia 2008
Wiele osób - w tym ja - nie cierpi product placementu w polskich filmach. Jest strasznie nachalny i w wielu wypadkach zupełnie nieuzasadniony - bo o ile wystąpienie konkretnego modelu samochodu, konkretnego modelu komórki i laptopa konkretnej firmy jest zrozumiałe - sami korzystamy z konkretnych marek, o tyle konkretny preparat do nawilżania cery wypadający z torebki bohaterki albo konkretna stacja radiowa którą słyszymy w tle rażą, chociaż zapewne ciemny lud to kupi. Mówię oczywiście o filmie "Lejdis", najbardziej naszpikowanej brandami polskiej produkcji w 2008 roku (zliczanie marek z tego filmu tutaj). Dotąd myślałem, że Amerykanie są o lata świetlne do przodu w tej materii. Owszem, zdarza im się czasami zaszaleć, ale wtedy np. ograniczają ilość marek występujących w filmie (np. w "Cloverfield"). Film "Meet the Spartans" - parodia filmu "300" - przekonał mnie jednak, że "Lejdis" nie było takie złe pod względem ilości i jakości product placementu.
poniedziałek, 07 kwietnia 2008
Producentem tego filmu jest Sony. Nie dziwi mnie zatem fakt, że podobnych rozmiarów role co Matthew Fox, Dennis Quaid czy Forest Whitaker odegrały telefony Sony Ericsson, laptopy Sony VAIO i kamera cyfrowa tej samej marki.
niedziela, 06 kwietnia 2008
Gdybyście mogli teleportować się w każde miejsce świata, co byście robili w życiu? Podejrzewam że dokładnie to samo co bohater filmu "Jumper" - skoki do sejfów w bankach i powrót do domu z dużą ilością gotówki. David Rice (Hayden Christensen) na swój pierwszy raz wybrał bank Emigrant Savings Bank.
Oczywiście, z pewnych względów nie możemy korzystać z kart kredytowych. Nie martwcie się jednak o ich operatorów - VISA znalazła sposób na pojawienie się w filmie..
wtorek, 01 kwietnia 2008
W poprzednim wpisie ponarzekałem trochę na liczbę reklam w najnowszej polskiej komedii romantycznej - "Nie kłam, kochanie". Teraz wpadł mi w ręce hit poprzednich walentynek - "Dlaczego nie". Jest to o tyle ciekawy film, że główne role odgrywali tu nie tylko aktorzy (Zakościelny, Cieślak) ale też samochód - Jeep Commander.
niedziela, 30 marca 2008
Wybrałem się ostatnio na film "Nie kłam, kochanie". Ot, taka polska komedia romantyczna z mizerną fabułą. Dobre do chodzenia do kina, nie na film. Oczywiście, obraz jest przepełniony reklamami. Słucha się tam Radia Zet, pracuje w Tesco, robi zakupy w Leroy Merlin, jeździ Oplami, szuka pracy na Pracuj.pl, dzwoni z Motoroli (Z8 i V9) w Plusie, obdarowuje naszyjnikami z oferty W. Kruk (co mnie trochę zdziwiło, bo TVN przecież współpracuje z firmą Apart...), mieszka w Krakowie lub na osiedlu Marina Mokotów i ogląda "Nigdy w Życiu". Ot, typowy polski film, prawda? Na pocieszenie mogę tylko powiedzieć, że Rosjanie są niewiele lepsi. Ok - może i wrzucają mniej marek do swoich filmów, ale patrząc na "Straż Nocną", stwierdzam że hurtowy product placement to specjalność nie tyle Polaków, co ogólnie Słowian ;-). Film jest z 2004 roku, toteż niektóre urządzenia które tu zobaczymy są już trochę przestarzałe. Jednym z producentów filmu jest rosyjski Pierwszy Kanał (Первый канал), nie dziwi więc jego obecność na ekranie...
Producenci Hitcha w bardzo umiejętny sposób wpletli product placement w fabułe filmu.
Światowy gigant Sony jako główny twórca filmu wychwala w Hitch'u w bardzo sprytny, aczkolwiek niezrażający widza sposób, swój najnowszy produkt (Sony New Home). Na początek bez ogródek logo Sony na urządzeniu sterującym:
sobota, 29 marca 2008
Ostatni człowiek na Ziemi musi się borykać z całą masą problemów - poczynając od tego, że musi się barykadować na noc i modlić, aby żaden mutant nie odkrył jego kryjówki i nie złożył mu wizyty. W dzień jest jednak panem życia - może na przykład urządzać sobie safari na Broadwayu, jeżdżąc przy okazji nowym Fordem Mustangiem - a właściwie Shelby GT500.
wtorek, 25 marca 2008
Bruce Willis dość często kogoś ratuje. W "Osaczonym" - swoją rodzinę, a także rodzinę państwa Smith, sterroryzowaną przez młodych złodziei samochodów, którym spodobał się Cadillac Escalade pana Smith'a.
poniedziałek, 24 marca 2008
Quentin Tarantino nie należał chyba do entuzjastów product placementu. Owszem, rozmowa Vincenta Vegi i Julesa Winnfielda na temat - między innymi - ćwierćfuntaka z serem w McDonald's należy do kultowych, ale w tym samym filmie w/w Jules poznaje smak Big Kahuna Burger - fikcyjnej sieci fastfoodów wymyślonej przez Tarantino. Podobnie z papierosami - zarówno w "Pulp Fiction", jak i w "Kill Bill'u" pali się Red Apple. W "Death Proof" także pojawia się Red Apple (ale w charakterze kremu do opalania), jednak Quentin zdecydował się pokazać w filmie także kilka innych marek - najwyraźniej stwierdził że skoro trailery są fikcyjne, bohaterowie filmu mogą korzystać z Nokii i pić Red Bull'a...
|